Największa epidemia w historii świata czyli smacznego

– Są trzy rodzaje trucizn – mówi dr Robert Lustig – Takie, które zabijają szybko, jak cyjanek. Takie, które robią to wolniej, jak benzen, czterocholrek węgla. I są takie relatywnie słabe, jak alkohol i cukier, które nie zrobią człowiekowi krzywdy po jednymi dniu oddziaływania. Trzeba dziesięciu lub trzydziestu lat i nie chodzi o jednorazowe dawki jak jeden papieros, czy drink, ale o powtarzalne, rozłożone w czasie korzystanie. Ale ostatecznie, to nas zabije. I pytanie tylko, gdy dotrze się do tego punktu w czasie będzie takie: Czy powiesz sobie – miałem dobre życie i cukier sprawiał mi przyjemność? Czy zapytasz, co ja do cholery narobiłem?

– Możesz podejmować decyzję, tylko wtedy, jeśli masz wiedzę. I ta wiedza jest przed nami ukrywana, w szczególności przez przemysł spożywczy, ponieważ oni nie chcą – żebyś wiedział.

– Rzecz w tym – dopowiada prowadzący wywiad Dhru Purohit – że, to nie jest tak, że pewnego dnia się budzisz i dowiadujesz się, że właśnie masz umrzeć, 10 lat wcześniej, niż gdybyś prowadził zdrowy tryb życia, bo byliby ludzie, którzy powiedzą, wiesz co, nawet jak miałbym żyć 10 lat dłużej, ale musiałbym trzymać dietę, żeby żyć, to może wolałbym cukier i alkohol. Zapominają, że ten dzień, to nie jest dzień śmierci, tylko początek długiej chronicznej choroby, połączonej z bólem. Cukrzyca, alzheimer, szkoda gadać. Zamiast obudzić się pewnego dnia i umrzeć w spokoju, czeka cię wiele lat cierpienia.

Mamy trzy rodzaje tłuszczu, magazynów tłuszczu – mówi Lustig:

  1. tłuszcz podskórny (wałki na biodrach, duża pupa itp)
  2. tłuszcz trzewny (duży lub wystający brzuch)
  3. tłuszcz przerastający wątrobę

Ten pierwszy jest głównie nieszkodliwy, także z tego powodu, że znajduje się w obiegu krwi pomijającym wątrobę. Efekty procesów zapalnych, cytokiny itp. docierają więc do pełnego obiegu krwi i w ten sposób się rozcieńczają. Gdy graniczna, nieszkodliwa jeszcze ilość takiego tłuszczu wynosi 10 kg, to dla tłuszczu trzewnego jest to 2,5 kg, zaś dla wątroby mniej niż 0,5 kg.

Tyjemy od węglowodanów, ale tłuszcz najbardziej szkodliwy, ten w wątrobie, pojawia się głównie wskutek spożycia cukru i alkoholu. 45% Amerykanów ma przetłuszczenie wątroby – mówi Lustig – i to jest największa epidemia w historii świata włączając covid.

– A wiesz, co najbardziej podnosi otyłość brzuszną? – pyta dr. Lustig
– Kalorie – odpowiada prowadzący.
– Nie. Stres.

Okazuje się, że prowadzono badania osób w depresji. Po dłuższym czasie osoby te traciły na wadze, co jest często spotykane w stanach depresyjnych. Jednak mimo ogólnego spadku wagi, ilość ich tłuszczu trzewnego – rosła! Bo kortyzol – hormon wydzielany w stanie stresu (walcz lub uciekaj), sprzyja odkładaniu się tego tłuszczu.

Z drugiej strony w kontrolowanym badaniu grupy kobiet, jedną część uczono redukcji stresu przez rodzaj medytacji. Okazało się, że choć waga tych kobiet się nie zmieniła, to spadła ilość szkodliwego tłuszczu trzewnego.

Spożywanie węglowodanów, a w szczególności cukru, powoduje insulinooporność, co za tym idzie, zwiększenie poziomu insuliny, a to skutkuje niewrażliwością na leptynę, która jest hormonem sytości wydzielanym przez tkankę tłuszczową. W normalnych warunkach, gdy człowiek ma więcej tłuszczu, leptyna hamuje apetyt i zapewnia pełne zużywanie energii przez organizm. Gdy leptyny jest brak lub jej receptory stają się na nią niewrażliwe, człowiek staje się głodny, a organizm przechodzi w stan “przetrwania” minimalizując spalanie składników odżywczych i zużywanie energii, poprzez wyłączenie procesów energochłonnych.

Cały wywiad jest bardzo interesujący, prowadzony na żywo, a nie przez te zoomy itp. Trwa – to na niestety dla wielu – ponad 2 godziny, ale naprawdę warto. Pytanie jakie z niego wynikają wnioski? Żeby na nie odpowiedzieć, trzeba przytoczyć jeszcze jedną historię z tego wywiadu:

– W 2020 roku skontaktował się ze mną przedstawiciel firmy “The Kuwaiti Danish Dairy Company”, to takie Nestle bliskiego wschodu. Szefem i założycielem tej firmy jest pan Sir Mohammad Jaafar, który miał takie problem, że w wieku 48 lat, ważył 180 kg i dostał cukrzycy typu drugiego. Udał się do lekarza w Anglii, otrzymał standardowe leczenie, w tym dawki insuliny. Jego stan zdrowia się pogarszał. Samodzielnie zaczął szperać w internecie i znalazł dwie osoby od doktora Jasona Funga propagatora okna żywieniowego i mnie. I zaczął stosować to, o czym mówimy. W ciągu 9 miesięcy stracił ponad 20 kilogramów i wyleczył się z cukrzycy.

Wnioski są takie, że tak majętny człowiek jak szef i założyciel bliskowschodniej firmy żywnościowej, w 2020 roku znalazł u profesjonalnej służby zdrowia, kurację, która systematycznie pogarszała jego stan. Człowiek na takim poziomie, odrzucił rady “ekspertów” i lekarzy i w internecie szukał wskazówek jak się leczyć czy ratować. O dziwo, nieznane medycynie, propagowane przez ludzi w necie zasady, pomogły mu wyzdrowieć, gdy medycyna kierowała go na ścieżkę wieloletniej nieuleczalnej choroby, z ciężkimi skutkami, jaką jest przy stosowaniu “leczenia” insuliną cukrzyca.

Warto tu także przytoczyć inny polski przykład. Oto osoba, stojąca w hierarchii społecznej niemal na szczycie, bo pierwsza prezes Sądu Najwyższego RP, sama publicznie przyznała, że z choroby **wid, leczyła się nie w sposób zalecany przez “najlepszych polskich ekspertów” i ministra zdrowia, tylko kupiła prywatnie lek, dostęp do którego minister chorym na **vid uniemożliwiał i zażywając ten lek, mimo podeszłego wieku, wyleczyła się. Chodzi oczywiście o amantadynę.

Zatem znaleźliśmy się jako ludzie w sytuacji, gdzie służby medyczne czasem nie działają na naszą korzyść, czasem wręcz przeciwnie, stosowane przez nich środki i procedury mogą się obracać na naszą, jako zwykłych ludzi szkodę. Jest to zjawisko do tego stopnia dokuczliwe, że osoby na wysokich szczeblach drabiny społecznej, dystansują się od oficjalnej “aktualnie obowiązującej wiedzy medycznej” i ratowania zdrowia szukają w wywiadach i materiałach takich jak opisany w tekście.

Stąd – może warto to znać i wiedzieć, bo może z tego być dla nas jakaś korzyść. Może rzeczywiście cukier jest łagodną trucizna o powolnym, ale skutecznym działaniu, który niszczy cały organizm, co skutkuje szeregiem chorób tak zwanych cywilizacyjnych. Może rzeczywiście to największa epidemia w historii ludzkości? Może rzeczywiście, prawdę o tych i innych sprawach, przed ogółem populacji się ukrywa, bo tę populację się wykorzystuje. Poprzez szprycowanie cukrem, potem poprzez wieloletnie procedury lecznicze. Ale to chyba, nie może być prawda. Przecież ludzie ludziom nie zrobili by czegoś takiego…

Zatem:

  1. Cukier to trucizna powoli niszcząca organizm podobnie jak alkohol. Chcesz tego nie wiedzieć – jedz. Chcesz uniknąć przykrości, odstaw, unikaj. Szczególnie w postaci dodatków do żywności, których nie widzisz, a które są w jogurcie, w chlebie, w kiełbasie, w hotdogu itd. itp.
  2. Cukier i węglowodany prowadzą do insulinooporności, a ta wyłącza wrażliwość na hormon sytości. W efekcie, człowiek staje się głodny i pozbawiony energii, więc znów bardziej głodny. Odstaw i unikaj cukru i węglowodanów, w szczególności tych o wysokim ig.
  3. Stres to stan organizmu, któremu towarzyszy wydzielanie kortyzolu. Hormon ten, w krótkich okresach czasu, odgrywa rolę pozytywną. Jednak w przypadku ciągłego doświadczenia stanu stresu, oddziaływuje na wszystkie nasze procesy negatywnie, w tym sprzyja gromadzeniu tłuszczu trzewnego. Zatem – likwiduj stres, unikaj sytuacji, źródeł, myśli, które stres indukują. To dla ciebie forma łagodnej trucizny, która tylko pozornie – nie działa. Szukaj sposobów na likwidację stresu. Może to być aktywność fizyczna, pozytywna komunikacja, jakaś forma medytacji, a ja bym dodał chrześcijaństwo jako relację z Bogiem.

Niestety, nie wystarczy “zaufać oficjalnej nauce” i “aktualnej wiedzy medycznej”. Jak chcemy choć odrobinę zrobić dla siebie, to się uśmiechnijmy, zaufajmy Bogu, odstawmy słodycze i spokojnie, z sympatią dla świata i życia myślmy! To kosztuje trochę wysiłku, ale nie aż tak wiele 🙂

 

 

ps. Ciekawostki:

Każdy z nas zaczyna jako pojedyncza zapłodniona właśnie komórka. Jedna komórka. Ta komórka dzieli się na dwie. Potem następuje następny podział na dwa i tak dalej.

1. Pytanie: ile podziałów potrzeba, aby powstało pełne ciało dorosłego człowieka, począwszy od tej pojedynczej komórki do dorosłej osoby?

…..

41

——————————————–

2. Pytanie: Ile z tych 41 podziałów, odbywa się w czasie ciąży, a ile w czasie od urodzenia do mniej więcej 25 roku życia?

……

36

w czasie ciąży, wewnątrz “brzuszka mamy”

5

w czasie życia normalnego i oddychania tlenem

——————————————

Pytanie: Ja zmieniła się średnia temeperatura ciała mieszkańca USA w ciągu ostatnich 150 lat?

……

Spadła o 1,5 st F czyli ok 0,7 st. Celsjusza

 

 

Nie bądź obojętny, udostępnij dalej...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *