Bhagavad Gita – Pieśń Pana

Udostępnij dalej

Bhagavad Gita – Pieśń Pana

 

Gdy w 5 i 4 wieku BC dżinizm i buddyzm uzyskały popularność na półwyspie indyjskim oryginalna religia – hinduzim/braminizm stanęła pod znakiem zapytania. Rytuały ofiarne dokonywane na podstawie Wed stały się jakby pozbawione realnych treści duchowych, ideały nowych religii przemawiały do ludzi przykładami ascezy i wyjściem poza obowiązki społeczne. Nastąpiła reakcja.

Bhagavad Gita powstała między III wiekiem BC a II NE, dokładna data nie jest znana. Jest to część eposu Mahabharata. Hindusi uważają, że w Mahabharacie zawarte są wszystkie historie, które opowiadane są gdziekolwiek indziej, w jakichkolwiek innych czasach. I rzeczywiście jest to epos osiem razy dłuższy niż Odyseja i Eneida razem wzięte, jeden z najdłuższych na świecie.

Mahabharata opowiada, jak najstarszy z braci Pandavów zagrał w kości o swoje królestwo. Ponieważ był ze stanu rycerskiego nie mógł odrzucić wyzwania do rozegrania partii. Z biegiem gry emocje wzięły górę nad jego rozumem i przegrał nie tylko własny majątek i własne królestwo. Postawił na szali wolność swoich czterech braci i przegrał. Potem wolność swoją i swojej żony „Draupadi” – i też przegrał.

Król, który zwrócił uwagę na to zdarzenie przyjął Draupadi i zaproponował jej, że spełni jej trzy życzenia.

– Jakie jest twoje pierwsze życzenie? – zapytał.
– Chcę by Yudhishthira (najstarszy z braci, który grał w kości) odzyskał wolność.
– Dobrze – powiedział król. – Jakie jest twoje drugie życzenie?
– Chcę, żeby pozostali czterej bracia odzyskali też wolność – odpowiedziała.
– Niech i tak się stanie. A jakie jest twoje trzecie życzenie?
– Nic… – powiedziała po chwili wahania Draupadi. – Nie mam trzeciego życzenia.

Jest to wyjątkowa historia o trzech życzeniach, bo takie historie z pewnością słyszeliśmy w ramach własnego kręgu kultury. Ta, tutaj pokazuje, że może nie należy iść zbyt daleko w swoich oczekiwaniach, że może wystarczy tylko dwa z trzech życzeń, że dojście do końca może spowodować jakieś złe skutki.

Uwolnieni bracia Pandava zawarli układ z tym, wobec których najstarszy przegrał królestwo, że na 13 lat udadzą się na wygnanie, a gdy wrócą, to otrzymają królestwo z powrotem. Oczywiście po tym czasie, nowi władcy odmówili zwrotu królestwa więc dwie rodziny wraz ze sprzymierzeńcami i armiami stają na przeciwko siebie do ostatecznej bratobójczej rozprawy.

Trzeci z braci Pandavów – Arjuna jest wielkim łucznikiem, który walczy z rywanu z woźnicą. Jednak na widok mającego się rozpocząć starcia – waha się. Ma zabić tych wszystkich ludzi? Tylu z nich przecież zna. Tylu w zasadzie jest niewinnych. Czy królestwo jest warte śmierci tych wszystkich ludzi? Czy w ten sposób nie ściągnie na siebie grzechu, złej karmy? Czy nie powinien się po prostu wycofać?

Arjuna schodzi z rydwanu i rzuca łuk, rezygnując z walki. Wtedy jego woźnica, którym jest Kriszna zaczyna z nim rozmawiać. Rozmowa między Kriszną i Arjuną to właśnie treść Bhagavad Gity.

Warto dodać tutaj, kim jest Kriszna. Otóż Kriszna jest awatarem-wcieleniem Wisznu. Jest Bogiem. Hindusi wytworzyli pojęcie awatarów i tak Wisznu miał ich bardzo wiele. Siódmym był Rama – z eposu Ramajana. Ósmym Kriszna, a dziewiątym uznali Buddę. Był to ciekawy sposób na ułożenie się z „herezją” buddyzmu, bo gdy ktoś był buddystą, to w perspektywie hinduizmu nadal był hinduistą. Zamiast odrzucać i przeciwstawiać się buddyzmowi, hinduizm włączył postać Buddy w szereg awatarów i była to jedna z przyczyn wchłonięcia buddyzmu przez hinduizm na półwyspie indyjskim.

Treść i przesłanie Bhagavad Gity

Dżinizm i buddyzm wskazywały, że najlepszą drogą do wyzwolenia jest wycofanie się z życia społecznego, asceza, nie działanie. Braminizm mówi, to niepraktyczne. Wszyscy nie mogą przejść na zalecany celibat, zostać mnichami, umartwiać się, czasem w sposób skrajny. Życie wymaga od ludzi aktywności. Przed takim właśnie problemem stoi Arjuna na polu bitwy, odrzucając niejako udział w niej, na skutek ideałów buddyzmu i dżinizmu.

Kriszna tłumaczy mu dlaczego jednak powinien wziąć w niej udział, dlatego Bhagavad Gita jest drogą działania.

Kriszna podaje szereg argumentów. Po pierwsze nieprzemijalność duszy i życia, a jednocześnie skończoność życia doczesnego. Więc śmierć nie ma takiego istotnego znaczenia, bo wszyscy i tak żyją w Bogu, a życie doczesne tak czy inaczej się kończy. Po drugie odmowa działania też jest działaniem, też rodzi określone dla innych skutki. Więc to pozór, że możemy się wycofać z decydowania oraz z działania.

Po trzecie Arjuna powinien walczyć i działać, bo to jest jego powołanie, posłanie, powinność, obowiązek. Jest rycerzem i jego przeznaczeniem jest walka. Jeśli w walce zginie, to spełniając swój obowiązek pójdzie do „nieba”. Jeśli zwycięży osiągnie powodzenie i szczęście już tutaj. Jeśli odmówi, przeżyje i okryje się wieczną hańbą.

Czwarty argument jest właściwą treścią Bhagavad Gity. Kriszna/Wisznu/Bóg opisuje w niej charakter relacji swojej z Arjuną oraz drogę (Jogę) życia prowadzącą do Wyzwolenia (Nieba).

Jak można działać, aby to działanie prowadziło człowieka do Boga, do Wyzwolenia?

Po pierwsze można dojść do Boga działając, jeśli człowiek zrezygnuje z owoców swojego działania. Jeśli działa nie dla nagrody, nie identyfikuje się z tym co chce osiągnąć, ale gdy podejmuje działanie, jako powinność i jako ofiarę– Wszelkie działanie, które nie jest ofiarą, niewolą się staje; cały świat jest w jego więzach; więc od przywiązań wolny, synu Kunti, czyn każdy jako ofiarę pełńmówi Bóg do Arjuny. I dalej: – Więc działaj, Ardżuno, nieustannie a bezosobiście, pełniąc czyn, który spełniony być musi; przez działanie wolne od pragnienia plonów, człowiek Najwyższego dosięga

Drugą, podobną drogą życia i działania jest całkowite poświęcenie siebie i swoich czynów Bogu. Człowiek nie powinien działać, ze względu na owoce swojego działania, ale ze względu na Boga, w nim samym znajdując i radość i motyw do działania:

„Lecz ten, któremu Duch jest radością jedyną, który w Duchu wszystko znajduje i nic poza Nim nie pragnie, ten zaprawdę od wszelkiego działanie jest wolny i nic już tu nie ma do spełnienia. Nie dotyczy go żaden czyn tego świata i żaden bezczyn, cel jego ponad wszystko stworzenie wybiega, od żadnej nie uzależnia się istoty. Więc działaj, Ardżuno, nieustannie a bezosobiście, pełniąc czyn, który spełniony być musi; przez działanie wolne od pragnienia plonów, człowiek Najwyższego dosięga.”

„(…) sam, działając w niewzruszonej ze Mną harmonii, niech mi trud każdy pociągającym stara się uczynić.Mnie oddając czyn każdy, myślą w najwyższym Wszechduchu skupiony, od pragnień wolny i od nadziei, osobowości i wewnętrznej gorączki wyzbyty, idź w bój, Ardżuno!”

A gdy ku NIEMU zwraca się całą swą myśl i bezgraniczne a wyłączne samooddanie, w NIM pogrążając się całą swą istnością, JEGO za ostateczny mając cel, idzie tam skąd się na ziemię nie wraca, grzech wszelki zniweczywszy mądrością.

Jak należy dawać jałmużnę i pomagać:

„Dary miłosierdzia czynione prosto, jako powinność, w odpowiednim miejscu i czasie, ludziom, którzy na pomoc zasługują, a niczym nie mogą się nam odwzajemnić – za czyste są poczytywane. Lecz dar, co się wdzięczności spodziewa lub na wzajemność liczy, dany niechętnie z wahaniem, jest interesowny i namiętnością skalany;”

Bóg opisujący sam siebie:

Wszechświat cały przenikam w Mej nieprzejawionej, nieuchwytnej postaci; wszystkie istnienia są we Mnie zawarte, lecz nie Ja w nich. Ale i nie jest we Mnie ten świat cały zawarty; poznaj Mą boską, tajemną Jogę, Ardżuno. Jam istnień opoką, Sam na niczym nie wsparty, podtrzymuję i żywię wszechtwory, lecz Sam poza nimi trwam; Duch Mój pra-źródłem wszechistnień.Jak powietrze jest w eterze przestrzennym – Akaszy – zawarte, tak we Mnie, wiedz to Ardżuno, jest wszechświat zanurzon i zawart.

Jam jest Droga i Cel, Oblubieniec i Pan, Jam Ostoja Opoka i Schron, Jam Przyjaciel odwieczny i Świadek, Świt i Zmierzch istnienia, bezdenna Skarbnica i wieczyste, niezniszczalne wszystkiego Nasienie. Jam ciepła i deszczu Rozdawcą; Jam Nieśmiertelnością i Śmiercią zarazem, Jam Bytem i Niebytem, Ardżuno.

Droga do potępienia wg Boga Bhagavad Gity:

9. Widząc tak wszystko na opak, ci bezrozumni gubią swe dusze; dzikich, okrutnych dopuszczając się czynów, stając się siłą niszczącą, na zgubę świata działają.

10. Zuchwali, nieugaszoną owładnięci żądzą, upojeni próżnością i pychą, zaślepieńcy ci trwają w fałszu i błędzie i z nieczystych działają pobudek.

11. W żądzach i użyciu widząc jedyny swój cel, oddają się nieposkromionej za nim pogoni, żrącym troskom i zabiegom, aż do ostatniej chwili swego żywota.

12. Niewolnicy chciwości, przez chuć i złość trawieni, uczciwość lekko sobie ważąc, bogactwa ku zmysłów uciesze, nieprawnie gromadzą

13. i mówią: „otom dziś zdobył tę rzecz pożądaną, jutro zdobędę nową; dziś dóbr mam tyle, jutro chcę posiąść ich więcej;

14. dziś tego pokonałem wroga, jutro unicestwię innych; jam pan i władca, silny, potężny, doskonały, szczęśliwy;

15. jam możny, świetny, wysoko postawiony, któż mi dorówna? Będę hojne składał ofiary, rozrzucał jałmużnę i będę używał”. Tak oto, omamieni głupstwem,

16. uwiedzeni kłębowiskiem myśli, w sieć błędu schwytani, z żądz zaspokajaniu niepodzielnie oddani, spadają w nieczyste piekło własnej złości.

17. Pełni samouwielbienia, zaciętości i pychy, pijani zbytkiem, obłudnie – tylko z próżności – składają ofiary, wbrew Ksiąg świętych przepisom.

18. Przez egoizm i poczucie swej siły opętani, powodowani swych gniewów i chuci gwałtownością, a zapalczywym uniesieni zuchwalstwem, gardzą Mną w sobie samych i w innych.

19. Tych nienawistnych, mściwych, okrutnych, najnikczemniejszych spośród ludzi, w coraz to bardziej mroczne rzucam Ja łona.

20. W ciemnych, najpodlejszych uwięzieni łonach, w każdym życiu coraz bardziej zaślepieni błędem, Mnie nie są w stanie zobaczyć i na samo dno otchłani spadają.

Droga do wyzwolenia:

Tych za najdoskonalszych w Jodze poczytuję, którzy myśl całą we Mnie skupiają i w nieustannej Jodze zjednoczenia z najwyższą wielbią Mnie wiarą.(…) Tych zaś, którzy Mnie wszystkie oddają czyny, Mnie za uważają cel i całym sercem we Mnie skupieni, niewzruszoną a żarliwą wielbią Mnie Jogą. Tych zaprawdę rychło Ja wznoszę ponad ten żywotów i śmierci ocean, albowiem sercem we Mnie już przebywają. Niech myśl twa we Mnie spocznie, Ardżuno, i we Mnie zanurzy twój Rozum, a niechybnie i nadal tylko we Mnie żyć będziesz.

Bhagavad Gita dzisiaj

Czy Pieśń Pana to wymysł czy jakiś przejaw objawienia? Czy da się w niej zauważyć jakieś analogie do naszej własnej tradycji duchowej i religijnej? Czy możemy się z niej czegoś nauczyć? Na te wszystkie pytania każdy może spróbować odpowiedzieć.

Przetłumaczona w 1725 roku znalazła na stałe miejsce w świecie Zachodu. Odnosił się do niej Emerson i Blake. W Indiach czytał ją Mahatma Ghandi. Robert Openheimer widząc pierwszy na Ziemi wybuch bomby atomowej wypowiedział słowa z Bhagavad Gity: „Now, I am become Death, the destroyer of worlds” / „Oto staję się Śmiercią, niszczycielem światów”.

A więc dawajmy tym, co oddać nie mogą. Działajmy dla dobra raczej wszystkich niż swojego własnego. Nie dążmy do tego, by mieć więcej. Nie popadajmy w egoizm. Nie krzywdźmy innych. Całym sercem zwracajmy się ku Bogu – radzi postać z sanskryckiego tekstu.

————————————————–

Bhagavad Gita jest tekstem stosunkowo krótkim i, co się nie często zdarza w odniesieniu do dawnych religijno mistycznych przekazów, zrozumiałym. Tutaj LINK do tłumaczenia Wandy Dynowskiej z 1947 roku, z którego pochodzą przytoczone w tekście cytaty.

—————————————————

To czwarty tekst z serii nt. religii i filozofii wschodu. Poprzednie:

 


Udostępnij dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *