8 pytań o uchodźców

1. Czy uchodźca to „uchodźca”?

Uchodźca to człowiek, który przybywa z terenu objętego wojną lub prześladowaniem do państwa/terenu, gdzie tej wojny, lub prześladowania, nie ma. Celem uchodźcy jest ucieczka od prześladowań, ucieczka przed fizyczną przemocą.

Jeśli cel został osiągnięty i człowiek znajduje się poza terenem objętym wojną lub prześladowaniem, to przestaje być uchodźcą.

Jeśli zaczyna się przemieszczać w poszukiwaniu odpowiadającego mu życia jest emigrantem.

2. Czy uchodźca (w rozumieniu medialnym) to „przybysz”?

Byłem przybyszem a nie przyjęliście mnie – stawia zarzut ludziom Jezus Chrystus. Czy zatem uchodźca to przybysz? Przybysz to ktoś, kto przybywa bo jest w podróży. Bo się przemieszcza. Bo wskutek okoliczności swojej drogi znalazł się tu i tera z tym miejscu.

Gdy ktoś przybywa do danego miejsca, do danego domu by w nim zamieszkać na stałe, na zawsze, to jest osiedleńcem a nie przybyszem. Jest kimś kto chce mieszkać w domu osoby, do której przybywa. Ale między nim a przybyszem jest ogromna różnica.

3. Co to znaczy „przyjąć”?

Przyjąć to znaczy pozwolić wejść na swój teren. W kulturze polskiej, oznacza to także – zaopiekować się.

W znaczeniu bieżącym, odniesionym do emigrantów z bliskiego wschodu, „przyjąć” oznacza – opiekować się na stałe emigrantami przyjeżdżającymi z bliskiego wschodu. Płacić na stałe za ich mieszkanie, za ich jedzenie, za ich naukę, za to, za tamto.

Gdy Polacy emigrowali z Polski i Zachód albo USA przyjmowały ich, co jest częstym argumentem, do dostawali prawo pobytu. Pracę i byt musieli sobie sami wypracować.

4. Co to znaczy „sprawiedliwie” podzielić?

Uchodźców podzielono ponoć „sprawiedliwie” między kraje UE. Podzielono w wyniku „negocjacji”. Negocjowanie to proces ustaleniu wyniku wskutem wymiany argumentów i siły stron. Tak ustalana jest cena na rynku. Cena taka jest rynkowa ale nie odnosi się do niej pojęcia „sprawiedliwa”.

Sprawiedliwie jest oddać każdemu to co mu należne. Sprawiedliwy byłby taki podział uchodźców, który oddawałby liczby uchodźców państwom, które spowodowały powstanie tej liczby uchodźców.

Gdyby dzielić nie „sprawiedliwie” ale wg. klucza, to powstaje pytanie wg. jakiego klucza?  Czy wg. ilość mieszkańców państwa? Czy wg. ilości bogactwa państwa? Czy też jedynym kryterium jest siła negocjacyjna?

5. Czy efektywnie jest nie mówić, i niczego nie czynić, w sprawie przyczyn powstania fali migracji ludności?

Rozwiązywanie problemu na poziomie jego objawów z pomięciem przyczyn jest działaniem, które z reguły powoduje ponowienie objawów. Kłopoty z sercem na skutek palenia nie ustaną jeśli palenia sie nie rzuci. Odsystanie tłuszczu bez zmiany diety i stylu życia spowoduje ponowne wystąpienie otyłości.

Aktualny podział „uchodźców” wydaje się prowadzić do konieczności  następnych i następnych, i następnych takich podziałów.

6. Czy sprawiedliwym jest pomagać najsilniejszym zamiast najsłabszym i najbardziej prześladowanym?

Najbardziej prześladowaną i najsłabszą grupą w rejonie walk i chaosu na bliskim wschodzie są Chrześcijanie. Koszt transportu do Europy liczony jest w dużych ilościach dolarów. Mimo to przedmiotem opieki UE stają się muzułmanie, których na ten transport stać. Na temat prześladowanych, najsłabszych grup ludzi, nikt sie nie wypowiada.

7. Jaka jest ilość ludności w obszarach objętych wojną i chaosem, która chce, lub chciałaby, osiedlić się w UE?

Podzielono ponoć ok 60 tysięcy „uchodźców” emigrantów. Dlatego, że przybyli tu z państw objętych chaosem. Ilu następnych chce lub zechce przybyć? To ważne pytanie, bo z taką liczbą trzeba będzie sobie radzić. Więc ile? 600 tysięcy? 6 milionów?

8. Czy jest rozsądne tworzenie lepszych warunków emigrantom z bliskiego wschodu niż własnym obywatelom?

Emigranci z bliskiego wschodu mają dostać w państwach UE – mieszkanie, jedzenie, pieniądze na naukę, utrzymanie, opiekę zdrowotną. Dla wielu włanych obywateli nie ma takich warunków. Stąd ubóstwo i nawet samobójstwa.

Podsumowanie.

Przybysza warto przyjąć. Dać mu dach nad głową i opiekę.

Osiedleńca emigranta można przyjąć, zwłaszcza tego najbardziej poszkodowanego. Można nawet na krótki, ale skończony, czas (liczony w miesiącach) dać mu mu opiekę. Potem albo sobie radzi w społeczeństwie, w domu, do którego został przyjęty, albo nie. Albo szanuje prawa domu, społeczeństwa, do którego został przyjęty albo nie.

Te jasne i oczywiste, i chrześcijańskie, w istocie zasady z jednej strony nie zostawiają ludzi na pastwę złoczyńców, dają im szanse i możliwości, z drugiej zaś chronią ich i społeczeństwa ich przyjmujące przed tworzeniem patologicznycgh zjawisk.

Dzisiejsze postępowanie UE wydaje się nieracjonalne, oparte na braku rozsądku, prowadzące do eskalacji a nie załagodzenia zjawiska emigracji do UE, prowadzące do późniejszych negatywnych zjawisk społecznych.

Takie widoczne zjawiska jak prowadzenie negocjacji wewnątrz UE z pozycji silniejszego, stosowanie szantażu i nacisku na państwa słabsze, zamykanie wolnego przepływu ludności, narzucanie obowiązku stałej opieki nad emigracją z bliskiego wschodu wróżą źle przyszłości UE. Warto te mechanizmy poprawić. Warto jasno i otwarcie powiedzieć „jak jest”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *