Płaczę nad wami – zwolennicy PiS

Udostępnij dalej

Płaczę nad wami – zwolennicy PiS. Płaczę, bo was kocham. Boście najpiękniejszą częścią narodu polskiego. No… może prawie najpiękniejszą. Najpiękniejszą, bo przechowujecie marzenia. Marzenia o Polsce: wielkiej, solidarnej, sprawiedliwej, prawej, uczciwej. Jesteście więc piękni, bo jesteście depozytariuszami tego co najcenniejsze – wielkiego marzenia, ideału, który jeśli zostanie stracony z oczu, to wszystko się rozpada, bo nie sposób budować życia wyłącznie na podstawie egoizmu i żądzy zysku.

Płaczę nad wami, bo was PiS „ładuje w bambuko”. Bo ta partia jest mieszanką dwóch typów ludzi, dwóch postaw, dwóch sposobów działania. Z jednej strony to nawiedzeni głupcy, którzy nie mając zielonego pojęcia o politycznych realiach, chcą podejmować polityczne decyzje. Taki Kaczyński wysuwający sugestie, czy mówiący, o urzędującym kanclerzu Niemiec jako o współpracowniku Sztazi to wystarczający przykład. Z drugiej strony PiS to klika cwaniaków, małych ludzi, którzy na waszych karkach uprawiają gierki, mające im zapewnić dobre życie. Czyż może być lepszy przykład niż „niezłomny” Kurski, zdradzający swoich kolegów z Solidarnej Polski, podający swoje gołe siedzenie – publicznie – na konwencie PiS?

Płaczę nad wami, bo Kaczyński to nie Orban. Bo nie widzicie podstawowej różnicy pomiędzy tymi politykami. Różnicy takiej, że dla Orbana liczy się tylko wprowadzanie w życie zmian, odpowiadających wartościom, które ceni. Dla wprowadzania tych zmian w życie, Orban zawrze sojusz z każdym. Jeśli trzeba to z Putinem. Liczy się dla niego tylko to, że zmienia Węgry.

Kaczyński zupełnie odwrotnie, niczego nie zmienia, za to na żadne kompromisy i zgniłe sojusze nie pójdzie i ich nie utrzyma. Bo taki jest moralny, bo taki jest święty, bo takie ponoć są standardy polityki PiS. Przecież jedyną polityczną decyzją, przeforsowaną przez PiS, w ostatnich latach, wbrew PO, było przywrócenie prezesów małych sądów rejonowych na ich stanowiska. Czy wy widzicie co się wyprawia w waszym imieniu?

Płaczę nad wami, bo jesteście w pułapce. Bo się wam oferuje zawsze tłumaczenia, im większej głupoty, im większej szkodliwości, tym bardziej uwznioślone. Jakoś trzeba przecież wyjaśnić, postępowanie, które w realnym kontekście jest głupie lub szkodliwe. Jak uzasadnicie tę decyzję pozostawienie słodkich stanowisk regionalnym prezesom sądów rejonowych? Jak uzasadnicie rezygnację z władzy przez PiS w, niemal, środku kadencji? Moralną niemożnością korzystania z poparcia Samoobrony? Serio? Ludzie! Robią wam wodę z mózgu! I to brutalnie.

Płaczę nad wami, bo czeka was frustracja. Najpewniej dlatego, że PiS nie zdobędzie władzy. Dzieje się jakoś tak, jak z komisją Macierewicza, jakby nie chodziło o to by „złapać króliczka” tylko by go gonić. Nie, by wyjaśnić katastrofę, tylko ją wyjaśniać. Nie, by zdobyć władzę, tylko ją zdobywać. Wciąż i wciąż, da capo al fine. A wy jesteście, w tym gonieniu króliczka, paliwem napędowym. Pokarmem dla konsumpcji, przez aparatczyków PiS, ich przywilejów, stanowisk, wynagrodzeń i pozycji. Naprawdę.

Wasze marzenia doczekają się realizacji, bo Polska albo będzie sprawiedliwsza, albo będzie wspólnotą, która choć szanuje indywidualizm, to odczuwa realniej znacznie łączność i wspólność, w zakresie wartości, celów i działań; albo się rozpadnie. Zniknie. Wsiąknie w europejską glebę, i jeśli tak, to tak lepiej.

Ale rzeczywistość nie jest czarno biała, jak to wam wmawiają ci, co was zaprzęgają w wysiłku, którego jedynym owocem mogą być profity tych, co wam „przewodzą”. Urzędnicy z nadania PO nie są aferzystami, choć i tacy się zdarzają. Ludzie z nadania SLD nie są zdrajcami, choć może się taki zdarzyć. Ci forowani przez PiS nie są, wszyscy, czyści – o nie. PO zwalcza korupcję, wbrew temu co wam będą sączyć do głowy właściciele waszych głosów. Wyborcy PSL i innych niż PiS partii też kochają Polskę. Nie wiem czy tak gorąco jak wy czy Narodowcy, ale realny sentyment do Ojczyzny nie jest im wcale obcy i odbieranie im w ogóle takiej motywacji jest po prostu obrzydliwe, nie – gorzej, jest głupie i szkodliwe.

Więc oczekiwane przez was zmiany się spełnią. Wprowadzi je premier z PO albo prezydent z SLD czy Nowej Prawicy. Widzieliście jak PO potrafiła elastycznie zmienić politykę zagraniczną? Krok za krokiem, sprawy będą szły w lepszym kierunku. Bez waszego czynnego udziału. Nawet więcej. Właściciele waszych głosów podsuwać wam będą kolejne, kłamliwe interpretacje, że te zmiany są w jakiś sposób złe. Będą was zamykać za wszelką cenę w enklawie frustracji i negatywnych postaw, byle tylko zachować wasze głosy, oparte o fałszywą nadzieję na to, iż ten aparat to grupa rozsądnych ludzi chcących naprawdę zrealizować jakieś wartości.

Żal mi was. Dlatego to piszę. Nie rezygnujcie z waszych idei, ale nie zamykajcie oczu na rzeczywistość, na to, że być może ktoś was, najzwyczajniej, może wykorzystywać i co więcej, przyczyniać się w ten sposób do spowolnienia i utrudnienia realizacji waszych ideałów. Dorośnijcie, wyzwólcie się z fiksacji. Jeśli głosujecie na PiS, to róbcie tak z wyrachowania, a nie z emocji. Ważcie efekty swoich działań. I wierzcie. Nie w PiS, niech was opatrzność przed tym broni. Wierzcie w prawdę, sprawiedliwość, ale nade wszystko w dobro. Dobro wspólne, które obejmuje wszystkich członków społeczeństwa. Inaczej – nie będzie społeczeństwa, nie będzie, w następstwie, Polski.

============================================

Zastrzeżenie: Niniejszego tekstu nie należy traktować w sposób poważny. To swobodny eksperyment myślowy, który nie rości sobie żadnych pretensji do odpowiadania rzeczywistości.


Udostępnij dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *