Triduum paschalne oraz życzenia Wielkanocne 2023

Dziś zaczyna się Triduum paschalne. Zatem zawieszam pisanie, komentowanie i czytanie, bo to czas tego warty.

Wszystkim, tym, co zadowoleni i tym, których dotyka gorycz. Tym, którzy krzywdzą i tym, którzy są krzywdzeni. Tym, co wierzą, co chcą lub próbują wierzyć, co nie wierzą, co z wierze w Boga się przeciwstawiają i jej urągają. Tym na górze i tym na dole. Wszystkim, ale przede wszystkim tobie, który czytasz te słowa, życzę…

Odnalezienia.

To znaczy zbawienia. Bo zbawieniem nazywamy wyzwolenie, a wyzwolenie bierze się z odnalezienia, a odnalezienie składa się z dwóch, i każde musi zaistnieć. Pierwsze jest wynikiem decyzji serca człowieka i jego drogi w poszukiwaniu, prawdy, sensu, miłości, Boga samego. Drugie jest stale obecne i czeka na to pierwsze nieustannie, płonąco, nieusuwalnie. W pierwszym to my odnajdujemy Boga, w drugim to Bóg odnajduje nas, a przez to uwalnia, od wszystkiego, wyzwala, z całego niemożliwego cierpienia jakie bywa, może być, staje się po wielokroć, naszym udziałem. Wyzwala nas Bóg, ze wszelkiej zależności, bo człowiek wybiera Jego. Wyzwala nas z… nas. Wyzwala nas, bo naszą drogę przyjął, i w naszych krokach szedł, i naszą śmiercią umierał.

Życzę więc radości, bo ona jest owocem odnalezienia perły, za którą człowiek z przypowieści oddał wszystko. Zdrowia, żeby było jak śpiewać, chodzić i trudzić się ku dobremu. Pokoju i nastroju, żeby spojrzeć na ludzi czasem wbrew temu, jak oni patrzą na życie, na świat i na nas, to znaczy jak na ludzi. Czasem pokiereszowanych, czasem pogubionych, czasem na swój sposób cierpiących, ale zawsze, zdaniem Boga, zasługujących na drogę do zbawienia, to jest odnalezienia.

Życzę, żeby w twoim życiu inni ludzie przynieśli ci obecność Boga. To znaczy prawdziwą otwartość, prawdziwe zainteresowanie, szacunek, empatię, wsparcie. Bo na drodze do Boga, człowiek – staje się człowiekiem, a bez Niego, staje się “maszyną argumentacyjną” zajęta uzasadnianiem własnych opacznych wyborów w nieskończoność.

Naszym wyzwoleniem i drogą do Domu Ojca, jest Pan Jezus. Bez Niego, suma naszych nieprawości, doprowadziłaby nas tam, gdzieśmy zmierzali, to jest donikąd. W Nim, złożona jest nadzieja tych, co w Niego wierzą, bo On może unieważnić, skutki zła, jakie żeśmy popełnili. I to, de facto, za darmo. Za darmochę – jakby to powiedziała młodzież, której słowa dzisiaj jak nierówny chodnik.

Drogą do Boga idzie się i wraca się do ludzi, ale także i niezbywalnie do samego siebie. Przez noc, czas zmierza ku dniowi. Przez ciemność idzie się ku światłu. Przez trud, na grań szczytu, gdzie za chwilę, wraz z początkiem nowego dnia, znad gór pojawi się pierwszy rąbek słońca. Nic nie stanie pomiędzy nim, a naszymi oczami, całym naszym wnętrzem. To słońce rozjaśni wszystko w nas. I wzejdzie uśmiech, i głębszy będzie oddech. I sił więcej.

Radości, miłości, zdrowia, dobra od ludzi, mnóstwa sił i snów, co leczą, marzeń, co sprawiają, że życie jest ich warte. Odczucia choćby na chwilę obecności Tego, który Jest i który Przychodzi, którego nic nie może powstrzymać w jego drodze do nas.

Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego 2023!

Nie bądź obojętny, udostępnij dalej...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *