Komentarz do notki p. Warzechy o Powstaniu Styczniowym

Ponieważ do notek łatwiej się dostać niż do komentarzy, którymi się sieje tu i ówdzie, zapisuję sobie mój komentarz do notki pana Warzechy, która znajduje się {TUTAJ}

Bardzo niemądry wpis. Celem działań publicznych jednostki jest osiągnięcie poparcia ogółu. Ogół, ukształtowany przez historię, edukację, media, politykę i aparat przymusu, ma określone preferencje. Wypowiedzi niezgodne z preferencjami ogółu wywołają – do wyboru – odrzucenie, obojętność, agresję, potępienie.

Ogół czerpie swój “światopogląd” z prostych i energicznych przekazów. Przekazy  niezgodne lub – nie daj Boże dłuższe czy zawierające jeszcze argumentacje, są dla ogółu obraźliwe w stopniu najwyższym, bowiem światopogląd ogółu ma stopień najwyższy zawsze, bo tylko taki stopień pozwala pominąć co? Myślenie!

Stąd polityka i życie publiczne nabrało charakteru religii i to w wersji tej ze stosami i polowaniami na czarownice. Ten charakter jest stale podtrzymywany i wzmacniany, przez niewinne niczego portale, kanały, stacje i strony, które tylko “zaspokajają oczekiwania” oraz “prowadzą biznes”.

Oczywiście po raz kolejny “szlag nas wszystkich trafi”, jak w przypadkach wspomnianych w tekście, ale ponieważ myślenie jest wyłączone z racji religijnego charakteru postrzegania spraw publicznych, to skutek dowolnej doświadczonej hekatomby może być tylko jeden – WZMOCNIENIE przekonania o świętej słuszności działań, w wyniku których odnieśliśmy jako naród i społeczeństwo jakieś potworne straty.

Dlatego właśnie, w Warszawie, w stolicy Polski, jedna z ulic nosi imię pana Józefa Becka, który pokrzykiwał w Sejmie RP, że dla narodu honor jest wartością najwyższą i osobiście skierował trzydziestomilionowe społeczeństwo w kierunku wojny z Niemcami, a w efekcie równocześnie ze Związkiem Sowieckim. Dlatego właśnie jakakolwiek krytyka jakiejkolwiek partii wywołuje generalnie zoologicznej natury reakcje jej sympatyków i nie jest ważne czy chodzi o PO, PiS, Konfederację czy innych.

W zaistniałym ekosystemie należy – jeśli chce się osiągnąć jaki taki sukces – nap***ć na kogo trzeba nap***ć i dołączyć się do jakiegoś dostępu do koryta. Jakby pan znał takie kanały dostępowe to proszę o sygnał. Powodzenia.

Nie bądź obojętny, udostępnij dalej...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *