Dwa wykresy i przykre wnioski

Udostępnij dalej

Dwa wykresy i mrożące krew w żyłach wnioski

 

Oto dwa wykresy. Pierwszy pokazuje nałożenie nadmiarowych śmierci Polaków na tak zwane przez rząd zgony Covid, a więc zgony z powodu choroby Covid + inne zgony, przy których np. wskutek pozytywnego testu PCR-RT z nieznanym CT, uzyskano pozytywny wynik takiego testu. Te inne zgony to mógł być np. zawał serca plus pozytywny wynik testu na Covid = zgon Covid.

Należy pamiętać, że sam wynik testu bez specyficznych objawów Covid, nie stanowi w żaden sposób dowodu na bycie zakażonym lub chorym. Z kolei objawy Covid mogą być niespecyficzne, czyli nieodróżnialne od objawów innych infekcji i chorób.

Należy też pamiętać, że choroba Covid istnieje, bywa groźna i śmiertelna zarówno dla „zaszczepionych” jak i niezaszczepionych.

A teraz wykresy:

 

 

40 tysięcy ludzi umarło w 2020 z powodu restrykcji i odmowy leczenia?

Wszystko, co czerwone a nie granatowe na tym wykresie, to są istnienia ludzkie, których życie przerwały zmiany życia i służby zdrowia. To są ludzie, którzy umarli, choć nie musieli umrzeć. To, co granatowe, to ci, co umarli, niekoniecznie z powodu Covid, ale których rząd zakwalifikował jako tak zwane zgony Covid. W roku 2020, takich nadmiarowych w stos do 2019 zgonów było ok 66 tysięcy, gdy tak zwanych przez rząd zgonów Covid było jedynie ok 26,5 tys.

Wprowadzające w błąd sformułowania

Rzecz jednak nie do końca w liczbach, które są przeliczane przez rząd i oponentów w każdy możliwy sposób. Prawdziwa wojna toczy się w dziedzinie słów i pojęć. Kluczowe dla strony sanitarystycznej, jest przeforsowanie przekonania, że sformułowanie „zgony Covid” oznacza liczbę osób zmarłych Z POWODU zakażenia i choroby Covid, gdy tymczasem to nieprawda.

Stąd przekazywanie przez ministra i tak zmanipulowanych liczb odnośnie zgonów „zaszczepionych” i nieszczepionych NIE MA ŻADNEGO SENSU. Ich analizowanie – nie ma żadnego sensu. Dlaczego? Bowiem nie pokazuje udziału osób „zaszczepionych” i niezaszczepionych w ilości zgonów spowodowanych przez chorobę Covid.

Sanitarystyczny rząd – który pozbawił Polaków opieki lekarskiej w kluczowej początkowej fazie choroby Covid i zamknął ich bez tej opieki w areszcie domowym, tak iż stan się ich ma pogarszać, bez lekarstw i lekarza, aż będzie tak poważny, że tylko szpital – używa mętnych pojęć:

  • Przypadki śmiertelne – to jest liczba podawana oficjalnie jako zgony Covid
  • wyłącznie z powodu Covid-19 – to zrozumiałe
  • choroby współistniejące wraz z COVID-19 – to jest pojęcie niejasne

Trzecie pojęcie nie jest zrozumiałe. Czy oznacza ono osobę, która zmarła na Covid, ale miała dodatkowo jakąś inną mało dolegliwą chorobę? Czy ta osoba w ogóle miała na pewno rozwiniętą postać Covid? Czy może miała po prostu pozytywny wynik testu, który sam w sobie nie jest wiarygodną przesłanką do oceny nawet zakażenia? Czy zgon osoby wyłącznie z powodu Covid oznacza, że nie miała żadnych innych dolegliwości? Czy była badana testem na okoliczność zakażenia wirusem grypy?

Czytelniej pokazuje to portal „https://koronawirusunas.pl/”, gdyż pisze tak: „Dzienna liczba zgonów z podziałem na

  • zgony w wyniku COVID-19 i
  • zgony w wyniku chorób współistniejących”

Jaka jest cena rządowej polityki?

Średnio zgony w wyniku Covid-19 stanowią zaledwie od 20 do 25% liczby podawanej przez sanitarystów jako „zgony Covid”. Ponieważ ta liczba jest w miarę pewna, jako rzeczywiście ofiary tej podstępnej i groźnej choroby, to pokażmy jak wygląda ilość zgonów nadmiarowych Polaków, na tle zgonów NA Covid-19, przyjmując górną granicę, a więc 25% ogólnej oficjalnej liczby.

I to by było na tyle. Czerwone linie, to tysiące Polaków, którzy stracili życie niepotrzebnie.

Jerzy Gontarski był poetą. Miał 60 lat. Mieszkał we Wrocławiu. W poniedziałek 12 października 2020 roku, zrozpaczony sytuacją w jakiej się znalazł wskutek regulacji sanitarystycznych, pisał na swoim facebooku:

Jestem chory. Nikt mi nie chce pomoc. Pogotowie nie. Przychodnie nie. Załamałem się

To był jego… ostatni wpis.Umarł.

Umarł, jak wielu, wielu innych, o śmierci których media nie poinformują, ludzie się nie dowiedzą, politycy się nie odniosą, bo mają całe nowe naręcza strachu, mętnych pogróżek i manipulacji. Nic nie jest lepiej. Szkoda tych wszystkich ludzi. Szkoda nas. A oni tacy zadowoleni i pewni siebie. Pewnie nie bez podstaw.

(c) Artykuł i wykresy chroniony prawem autorskim.


Udostępnij dalej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *