„Śnieg”

Udostępnij dalej

„Śnieg”

 

Chciałbym ci opowiedzieć o śniegu
Gdyby to tylko było możliwe
Opowiedzieć jego czas
Blask
Spadanie

Chciałbym, żeby słowa
znikły
Fraktal białego lodu
Bezkresne niebo
Moje całe życie

Więc mi tego śniegu brak
Za dużo mam
Wszystkiego co chciałem
Czego się bałem
Na co czekałem

Na dłoni kropla wody
Tyle zostaje z marzeń – recytuje profesor
Ma kręcone siwe włosy
Trzyma smyczek w dłoni
Frak jest czarny
Koszula biała

Mojej twarzy dotyka chłód
Właściwie nie dotyka tylko
Zabiera mnie teraz
Pytania, gdzie i jak, zostawiam, jak buty w szatni
Patrzę w górę
Wirują płatki
Nieprawda
Wiruję ja


Udostępnij dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *