3 pytania o koronawirusa, na które nie znamy odpowiedzi

Udostępnij dalej

3 pytania o koronawirusa, na które nie znamy odpowiedzi

Nie wiemy:

  1. Jaka część społeczeństwa została od początku pandemii zainfekowana SARS-CoV-2?
  2. Śmierć ilu osób była spowodowana chorobą Covid-19?
  3. Jakie jest wyrażane liczbami zagrożenie ze strony SARS-CoV-2 dla populacji?

Ad1. Liczba zainfekowanych

Media podają nam „przerażające” informacje typu: „Czterocyfrowa liczba przypadków koronawirusa w Polsce„. 99,9% ludzi dowiaduje się z tej informacji, że w Polsce zainfekowanych zostało od początku już ponad tysiąc osób!

Czy rzeczywiście, z podanej przez media informacji wynika wyciągany przez ludzi wniosek, czy przeciwnie, informacja jest nieświadomym lub celowym i zamierzonym wprowadzaniem ludzi w błąd?

Otóż podawana przez media i polityków liczba to liczba pozytywnych wyników testów na obecność SARS-CoV-2, robionych wśród osób wykazujących symptomy choroby Covid-19. Podawana liczba jest „przerażająca”. Media mówią, że w szpitalach pojawiają się „OGNISKA” wirusa, które na dodatek „WYBUCHAJĄ”. Dzięki temu „formatowaniu” informacji otrzymujemy przerażonego obywatela, który „wie”, że w szpitalach „wybuchają ogniska”.

A jednak liczba w/w pozytywnych testów nic nam nie mówi o liczbie zainfekowanych w społeczeństwie. Dzieje się tak z następujących powodów:

  • Podawana liczba 1 451 zależy od liczby wykonanych testów. Mniej testów = mniejsza liczba wyników pozytywnych. I na odwrót.
  • Podawana liczba 1 541 (błąd zamierzony) dotyczy wyłącznie testów na osobach wykazujących symptomy. Wyklucza się wszystkie osoby nie zgłaszające się i nie wykazujące symptomów.
  • Podawana liczba 1 942 (błąd zamierzony) nie obejmuje osób, które przebyły infekcję w dowolny sposób i mogą NIE WYKAZYWAĆ ani symptomów ani obecności wirusa.
  • Sposób prowadzenia testów może powodować brak pozytywnego wyniku mimo infekcji.

Dowiedzieć się jaka część społeczeństwa naprawdę została zainfekowana wirusem SARS-CoV-2 można w wyniku dwóch badań:

  • Przebadania CAŁEGO społeczeństwa na obecność wirusa, co chce podobno zrobić Austria
  • Przebadania REPREZENTATYWNEJ I LOSOWEJ próbki społeczeństwa dającej wiarygodne statystycznie wyniki

Pierwsza metoda jest absurdalnie droga i de facto niewykonalna ze względu na wielkość pracy do wykonania. Druga metoda jest o wiele prostsza i daje, owszem szacunkową, ale w dużym stopniu prawdopodobną odpowiedź na pytanie, ilu Polaków zostało zainfekowanych w/w wirusem. Należy się spodziewać, że liczba przekraczająca medialne dane wielokrotnie i to o rzędy wielkości. Być może już 5% społeczeństwa miało kontakt czyli infekcję tym wirusem, zwłaszcza, że duża część infekcji – ponoć 80% – potrafi przebiegać bezobjawowo i się kończyć odpornością organizmu i usunięciem z niego wirusa.

To podstawowa informacja do podejmowania dalszych działań i decyzji, więc odpowiedzialny i merytoryczny Rząd, powinien szybko odpowiednie badania wykonać, by wiedzieć, czy podejmowane działania pomagają społeczeństwu.

Ad2. Liczba zgonów wskutek Covid-19

Czy gdy u ofiary wypadku drogowego stwierdzimy bakterie E.coli to napiszemy, że to ofiara E.coli? Być może jedno z drugim nie miało nic wspólnego. Tzn. te bakterie, nie przyczyniły się do wypadku. Samochód stał na światłach, a z tyłu wjechała w niego ciężarówka.

Czy gdy u osoby, której organizm odrzucił przeszczep stwierdzimy biegunkę, to napiszemy, że to kolejna ofiara biegunki? Znów raczej nie.

Przeciętny człowiek ma w sobie w każdym niemal momencie życia wiele czynników i elementów chorobotwórczych. Na bieżąco odbywa się praca układu odpornościowego, jego samouczenie się, na bieżąco pojawiają się nowe i znikają inne chorobotwórcze czynniki mogące pogorszyć stan zdrowia albo nawet doprowadzić do śmierci, głównie wtedy, gdy układ odpornościowy nie spełni swojej roli w danym momencie.

Stąd z faktu, że jakiś czynnik – samych wirusów człowiek może mieć w danym momencie kilka, kilka równoczesnych infekcji – jest obecny u zmarłego, w ŻADEN sposób jeszcze nie wynika, że to on jest POWODEM śmierci. Pociąg wypadł z torów. W wyniku badania stwierdzono, że toaleta była uszkodzona. Nowy wypadek wskutek uszkodzonej toalety?

Zatem dla każdego zgonu przypisywanego wirusowi SARS-CoV-2 wypadałoby stwierdzić, co było zasadniczą i krytyczną przyczyną śmierci. Jeśli nie był to zespół chorobowy Covid-19 i powikłania po tej konkretnej infekcji, to takiej śmierci w żaden sposób nie należałoby zaliczać w poczet zgonów przypisywanych pandemii. Tego się jednak NIE ROBI. Stąd NIE WIEMY ile osób zmarło wskutek infekcji „koronawirusem”  SARS-CoV-2.

Znów. Sprawa prosta do ustalenia, bo liczby na dziś są niewielkie, w okolicach 10. Należy się spodziewać, że te liczby, szczególnie tam gdy w wartościach bezwzględnych są już duże, byłyby w rzeczywistości o WIELE MNIEJSZE, niż te podawane medialnie.

Ad3. Śmiertelność czyli zagrożenie dla populacji

Kluczową do ustalenia informacją jest stopień zagrożenia społeczeństwa ze strony danego czynnika powodującego utratę zdrowia i życia przez ludzi. Odpowiedzialny rządzący, mając do dyspozycji – jak zawsze – ograniczony zbiór zasobów i środków, będzie je kierował tam, gdzie zagrożenie dla społeczeństwa jest największe.

Jesteśmy rozbitkami w łodzi na Pacyfiku. W dnie jest dziura, którą woda pakuje do środka. Na górnej krawędzi burty, niewielka wyrwa, przez którą przy sztormie fale mogą się częściowo przelewać. Czym się zajmiemy? Reperowaniem tej niewielkiej wyrwy w górnej krawędzi burty, czy tą dziurą, którą woda wali do środka?

Miarą zagrożenia dla populacji, miarą szkód, jest liczba osób, które tracą życie, Całkowita liczba osób w danym społeczeństwie odniesiona do oddziałującego na to społeczeństwo czynnika. Nie ma znaczenia „zarażalność”, „medialność” itd. Liczy się mechanizm: CZYNNIK->SPOŁECZEŃSTWO->LICZBA ZGONÓW.

Tę liczbę zgonów wyrażoną procentowo lub bezwzględnie należy PORÓWNAĆ (sic!!!) z zagrożeniem innymi czynnikami (z właściwymi dla nich liczbami zgonów). Wtedy będziemy wiedzieć, jak ten konkretny czynnik jest groźny. Czy to zagrożenie duże, czy na tę chwilę pomijalne. Będziemy wiedzieć ile środków możemy i powinniśmy zainwestować w usuwanie tego zagrożenia, bo inwestując te środki i zasoby, uszczuplamy jednocześnie środki i zasoby dostępne do walki z innymi zagrożeniami – reperując burtę nie reperujemy dziurawego dna łodzi, a rekiny czekają.

Najprawdopodobniej rzeczywista liczba osób zainfekowanych w społeczeństwie jest wielo-wielokrotnie wyższa niż ta, podawana medialnie. Najprawdopodobniej rzeczywista liczba śmierci powodowanych przez SARS-CoV-2 jest wielo-wielokrotnie niższa, niż ta podawana medialnie (ponoć całkowita liczba zgonów w obecnym roku we Włoszech NIE JEST wyraźnie wyższa niż rok temu, a wręcz istnieją dane wskazujące, że jest NIŻSZA).

Stąd rzeczywista śmiertelność, zagrożenie dla społeczeństwa ze strony SARS-CoV-2 mogą być, biorąc pod uwagę inne zagrażające społeczeństwu czynniki, pomijalnie małe. Tak być nie musi, ale tak być może. Jest to do policzenia w wyżej podany sposób. Nie ma specjalnych przeszkód poza koniecznością zużycia pewnej dodatkowej ilości testów, które trzeba by zakupić.

Szybko i stosunkowo łatwo można by podać, że zagrożenie dla społeczeństwa śmiertelnością ze strony infekcji SARS-CoV-2 wynosi np. 0,02%, a ze strony HIV 0,0001% albo 0,1%. I tak dalej. Wtedy można podejmować racjonalne decyzje. Nie zostawiając bez pomocy i opieki tych najbardziej dotkniętych ciężkimi przypadkami, na co będziemy mieć zasoby i środki, których sami nie będziemy marnotrawić lub pozbawiać się wskutek różnego rodzaju zamknięć, zakazów, kwarantann, izolacji itd.


Udostępnij dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *